Przez jakiś czas nie występowała na ekranie, a teraz powraca w najnowszym filmie Kasi Adamik, inspirowanym opowiadaniem noblistki Olgi Tokarczuk. Zofia Wichłacz opowiedziała o swojej roli niepokornej doktorantki, która przeciwstawia się wprowadzeniu stanu wojennego w grudniu 1981 roku. Aktorka zdradziła także, czym zajmowała się podczas przerwy od grania. Film „Zima pod znakiem Wrony” można oglądać w kinach od 20 lutego, a na ekrany produkcję wprowadziła Dystrybucja Kinowa TVP.