Finał „Sanatorium miłości” nie zaczął się od tańca, muzyki i eleganckich strojów, ale od łez i trudnych rozmów. Podczas ostatniego spotkania z psychologiem kuracjusze pisali listy wdzięczności do samych siebie, a potem na czerwonych kartkach zapisywali to, co chcieli zostawić za sobą. Emilia żegnała brak ojca, Zbigniew mówił o śmierci ukochanej osoby, Teresa o lęku przed kolejną stratą, a Paweł przyznał, że widok odlatujących balonów dał mu poczucie uwolnienia.