Ósmy odcinek „Sanatorium miłości” przyniósł jeden z najmocniejszych zwrotów tej edycji. Henryk R., choć był coraz bliżej Emilki, niespodziewanie zaprosił na randkę Ewę i w jednej chwili uruchomił lawinę emocji. Skończyło się ostrymi słowami, rozczarowaniem i refleksją, która przyszła zdecydowanie za późno.