• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Wersja do druku
  • -AA+A

Robimy wszystko, by żył...

00:00, 11.05.2009
Robimy wszystko, by żył...

.
.

Podziel się:   Więcej

Dorota przyjeżdża do szpitala. Od razu idzie na rozmowę z dyżurnym lekarzem. Towarzyszy jej Kostek. Neurolog stara się wytłumaczyć Jeleniom, jak poważne są obrażenia Michała. Ale Dorota nie może się skupić. Zależy jej tylko na jednym: by mąż do niej powrócił.

- Mówi pan do mnie jakimś medycznym żargonem, ja tego nie rozumiem! Czy Michał będzie żył?

- Pani Doroto. Robimy wszystko, żeby żył. Lekarz jest poważny. Cierpliwie wyjaśnia, w jakim chory jest stanie.

- Stwierdziliśmy u pacjenta masywny obrzęk mózgu, dlatego właśnie wprowadziliśmy go w stan śpiączki farmakologicznej. To jedyna szansa na zmniejszenie wtórnych uszkodzeń mózgu, będących konsekwencją niedokrwienia.

- Ale jak poważny jest jego stan? Jakie są zagrożenia? - w głosie Kostka słychać niepokój.

- Obawiam się, niestety, że mogło dojść do ciężkiego uszkodzenia mózgu.

Dorota milczy - jest w szoku. Kolejne pytania zadaje szwagier:

- Kiedy zaczniecie go wybudzać?

- Taka śpiączka trwa różnie. Ale w przeciągu następnych dwóch, trzech dni sprawa powinna się wyjaśnić.

- Czyli wtedy Michał będzie już całkowicie przytomny?

- Tak, jeśli wszystko dobrze pójdzie. Z reguły, po tym czasie dochodzi do zmniejszenia obrzęku mózgu.

- A jeśli ten obrzęk, o którym pan teraz mówi, się nie zmniejszy?

- Wtedy może dojść do śmierci pnia mózgu.

Co dalej? Czy Michał dostanie od losu drugą szansę? Czy powróci w pełni do zdrowia - i do tych, którzy go kochają? Odpowiedź już wkrótce.