Niebezpieczne zagrania
- Mówię panu, ta właścicielka jest do mnie uprzedzona! Chodzi o moją przeszłość.(…) Jakoś się dowiedziała, skojarzyła mnie… i wykorzystała byle pretekst, żeby się mnie pozbyć!
- Jeśli było tak, jak pani mówi... to rzeczywiście można by to uznać za dyskryminację. Nie jest pani skazana prawomocnym wyrokiem…
- Oczywiście, że to dyskryminacja!
- Pytanie tylko, o co mielibyśmy walczyć. Chce pani przywrócenia do pracy czy odszkodowania?