"O Boże, Grażyna… Co ty zrobiłaś?!"

08
08

Grażyna odkłada słuchawkę… i odmierza odpowiednią ilość tabletek. Nie za dużo - by nie ryzykować. I nie za mało - by Marek uwierzył, że naprawdę chciała się zabić. Szybko popija leki wodą. W widocznym miejscu - tak, by Michał od razu zorientował się, co jej "dolega" - rozsypuje na łóżku kilka ostatnich tabletek. A na końcu, wysyła do kochanka krótki sms: "Żegnaj, Marek".

Zdjęcia w galerii:
01
02
03
04
05
06
07
08
09
010
011

Polecamy