
Po kwadransie, leki zaczynają działać. Grażyna jest spokojna - pewna, że mąż wkrótce wróci do domu i ją "uratuje"…
Ale ma pecha. Bo auto Łagody, tuż po wyjeździe z Gródka, psuje się. Michał wzywa pomoc drogową. Czekając na mechanika, wysyła do żony wiadomość: "Kochanie, przepraszam, jednak się spóźnię…"