Marcin poleci za to rodzinie Andrzejka - jako ochroniarza. A siłacz, gdy usłyszy o dramacie, który przeżyła Ania, od razu zaciśnie pięści… - Jeśli ktokolwiek przy mnie zbliży się do dziecka i będzie chciał mu zrobić krzywdę… łeb rozwalę!