• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Wersja do druku
  • -AA+A

Niczym koń trojański…

09:00, 20.04.2015
Niczym koń trojański…

Niczym koń trojański…
Niczym koń trojański…

Podziel się:   Więcej


- Co tu się dzieje?! - dyrektor szpitala, zdezorientowany, spogląda na dokumenty. - Nagła ewakuacja?

Za to Falkowicz beztrosko rzuca: 

- Raczej apokalipsa…

- Rzeczywiście. Wygląda jak koniec świata!

- Apokalipsa to po grecku odsłonięcie. Odsłaniam nasze... pięty Achillesowe.

- To znaczy?

- Jako negocjator medyczny chcę przejrzeć historie wszystkich powikłanych pacjentów, żeby sprawdzić, czy moich podopiecznych nie spotkała krzywda.

- Czy profesor zakłada, że my tu nie leczymy, a krzywdzimy pacjentów, a dowody zamiatamy pod dywan? - w głosie Trettera od razu pojawia się chłód. A profesor wzrusza tylko ramionami:

- Jak to mówią, prawda jak oliwa... Wypłynie i spod dywanu.

- Już wiem, co musieli czuć Grecy, gdy przyjęli w prezencie konia trojańskiego!

Czy Falkowicz - jako negocjator - naprawdę może szpitalowi zaszkodzić? Odpowiedź wkrótce… tylko na antenie TVP2, w premierowych odcinkach serialu!