• Wyślij znajomemu
    zamknij [x]

    Wiadomość została wysłana.

     
    • *
    • *
    •  
    • Pola oznaczone * są wymagane.
  • Wersja do druku
  • -AA+A

20 lat „Na dobre i na złe”: dlaczego kochamy profesora Falkowicza?

08:06, 07.11.2019
20 lat „Na dobre i na złe”: dlaczego kochamy profesora Falkowicza?

fot. TVP
fot. TVP

Podziel się:   Więcej
Oglądaj „Na dobre i na złe” w TVP VOD

– Falkowicz jest inteligentny, bystry, jest świetnym fachowcem, ale też jest wredny i przede wszystkim daje się zapamiętać, ponieważ mówi i zachowuje się nieszablonowo – mówi o swojej postaci Michał Żebrowski. – Widzowie kochają go może również za to, że jest wiecznie młody – dodaje.

Prof. Andrzej Falkowicz to piekielnie inteligentny człowiek, wybitny specjalista i doskonały chirurg, ale przy tym karierowicz, który pojawił się w serialu w 2011 roku, w odcinku 466.

Chyba niewiele osób pamięta, że kiedyś nazywał się... Baran. Dla kariery ożenił się z Wandą Falkowicz i wtedy przyjął jej nazwisko. Małżeństwo nie przetrwało jednak długo.

Odwiedź serwis specjalny serialu!
Podczas tylu lat w serialu widzowie mogli obserwować jego przemianę. Na początku wzbudzał raczej negatywne emocje. W klinice prowadził nielegalne badania nad lekiem dla chorych na SM i miażdżycę. Zoperował też śmiertelnie chorą dziewczynę i przez kilka miesięcy okłamywał ją, że jest zdrowa, choć pacjentka w końcu zmarła. Oszukał też swojego przyjaciela, z którym prowadził badania, a gdy między mężczyznami doszło do bójki w laboratorium, nastąpił wybuch chemikaliów, w którym Falkowicz omal nie zginął.

Ale wybitny profesor, przez moment ordynator, a potem dyrektor szpitala w Leśnej Górze pokazał też w końcu pozytywne cechy. Gdy przed szpitalem zjawił się szaleniec z bronią, Falkowicz został postrzelony, gdy ratował życie koleżanki.

Kiedy zaś w jego życiu pojawiła się dawna kochanka, twierdząc, że profesor jest ojcem jej córki, Falkowicz czule opiekował się dzieckiem, gdy kobieta zapadła w śpiączkę po wypadku, choć wiedział po badaniach DNA, że wcale nie są spokrewnieni.

Dziś prof. Falkowicz jest lubiany i szanowany, choć stracił posadę dyrektora szpitala. Co go jeszcze czeka?

zobacz również

    brak informacji