Od ślubu z Kasią minęło już kilka miesięcy i Andrzej nie ma już wątpliwości, że ona jest tą jedną jedyną. A przecież gdy wychodziła za niego za mąż, nadal kochała swojego byłego, ojca Matyldy, Michała Wilczewskiego (Mateusz Janicki).
O poranku Falkowicz wyciąga zdziwioną żonę z domu. Kasia ma zasłonięte oczy. Gdy maż zdejmuje jej przepaskę, widzi luksusowy samochód przewiązany ogromną, białą kokardą.
– Masz kogoś? Przecież to wygląda jak gigantyczne poczucie winy – pyta zaskoczona kobieta. – Kasia, Kasieńka, Kasiunia! Czy ja nie mogę swojej żonie zrobić prezentu? – odpowiada Andrzej. I proponuje: – Zróbmy sobie syna! Co na to Kasia?