– Szatany, czego? No, czego? Precz stąd, precz! – wykrzykuje babcia Lucyna na widok Natalii i Kasi. W kuchni i w pokoju panuje bałagan, a starsza pani rzuca w kobiety owocami z patery. Po chwili babcia Lucyna słabnie, wyraźnie czuje się bardzo źle i ma drgawki.
Natalia dzwoni natychmiast po pogotowie. – Powiedz im, że się najadła czegoś dziwnego – Kasia znalazła na stole podejrzane lekarstwa.