Wiadomość została wysłana.
„Wczoraj pod koniec dnia otrzymałem propozycję od premier, aby przekazać obowiązki ministra obrony narodowej innemu politykowi i samemu zająć miejsce przewodniczącego komitetu w Sejmie” – powiedział A. Anušauskas dziennikarzom w sobotę po spotkaniu z prezydentem Gitanasem Nausėdą.
„To była dla mnie trochę niespodziewana propozycja. Odmówiłem takiej rezygnacji” – powiedział, nie ujawniając, kim jest ten polityk, którego premier chciałaby zobaczyć na stanowisku ministra.
Pytany, czy proponowanym kandydatem na stanowisko ministra jest obecny przewodniczący Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony (NSGK) Sejmu Laurynas Kasčiūnas, A. Anušauskas wskazał, że pytanie należy skierować do kogoś innego.
„Jednak po zapytaniu premier, czy naprawdę chce, żebym ustąpił, otrzymawszy takie potwierdzenie i propozycję zrobienia tego od kolejnego tygodnia, zrozumiałem, że w tym trudnym okresie decyzja o dalszej pracy w Ministerstwie Obrony Narodowej i wzmacnianiu armii, nie zmniejszając zagrożeń, wymaga politycznego poparcia premier – napisałem i przekazałem biurowi premier oświadczenie o rezygnacji” – wyjaśnił, dodając, że jego zdaniem nie popełnił błędów, które mogłyby wpłynąć na taką decyzję liderki rządu.
Opuszczając stanowisko, A. Anušauskas zaznaczył: „Odchodzę z dumą wobec ludzi systemu obrony kraju”.
„Chciałbym podziękować prezydentowi za zaufanie. Dziękuję premier za dotychczasowe wsparcie i wszystkim, którzy pracowali ze mną. System obrony kraju zrobił naprawdę wiele w ostatnich latach – powiedział.
„Dziękuję żołnierzom i oficerom, których miałem przyjemność poznać w tym okresie kryzysu. Zawsze podziwiałem ich oddanie w służbie i obronie Litwy. Dziękuję dowódcy armii za współpracę, za terminowe doradcze wsparcie i za wojskową twardość, która nie ulega politycznym wiatrom” – kontynuował.
A. Anušauskas, mówiąc o okolicznościach swojej rezygnacji, wspomniał o skierowanej przeciwko niemu krytyce dotyczącej wzmocnienia armii. Zaznaczył, że nie zgadza się z tymi zarzutami.
„W jednej kwestii nie zgadzam się, że armia jedynie ukrywa się za decyzjami Kierownictwa Wojskowego Generalnego i nie stara się zmieniać. Rozumiem, że ciągłe narzekania na złego lidera wojska, dodatkowe pieniądze i wojna na Ukrainie wpływają na obraz armii, a minister obrony narodowej miał jedynie obserwować ten proces, ale tak naprawdę nie było i nadal nie jest” – nauczał A. Anušauskas.
Z kolei podkreślił, że przyniósł do obrony kraju „dodatkowy program antykorupcyjny”. A. Anušauskas zapewnił, że zablokował próby przekupstwa pracowników obrony kraju.
„Tak, musiałem zamknąć drzwi przed firmami, które próbowały korumpować pracowników obrony kraju poprzez nielegalne oferty wynagrodzenia. Ale znalazły one otwarte drzwi u innych polityków, a Ministerstwo Obrony Narodowej od razu otrzymało propozycje i listy od polityków, żeby 'porozmawiać więcej'. Z niektórymi, zwłaszcza w przypadkach rażącej ingerencji w przetargi publiczne, musiałem się zapoznać i przekazać je do Specjalnej Służby Dochodzeniowej STT, a niektóre konkursy z powodu zawyżonych cen po prostu przerwać. Całą tę działalność antykorupcyjną poparła premier” – mówił minister.
W piątek Biuro Prasowe Rządu wydało komunikat, w którym potwierdzono, że premier Ingrida Šimonytė otrzymała prośbę o rezygnację A. Anušauskasa.
W sobotę I. Šimonytė na swoim profilu na Facebooku napisała, że rezygnacja ministra obrony narodowej A. Anušauskasa nie jest związana z nagłą zmianą stanu bezpieczeństwa narodowego Litwy ani z negatywnymi informacjami nt. działalności ministerstwa. Jej zdaniem, jest to związane z oczekiwaniami, aby w tym okresie kadencji zrobić „więcej i szybciej“.