Wiadomość została wysłana.
Dziś w Federacji Rosyjskiej rozpoczynają się tak zwane wybory prezydenckie. Ukraińskie władze wyraziły zdecydowany protest przeciwko organizowaniu ich na terenach ukraińskich obwodów zajętych przez Rosję.
Centrum Narodowego Sprzeciwu napisało, że migranci z Azji Centralnej są zmuszani do wizyt w lokalach wyborczych. Są to osoby, które przyjechały do pracy na okupowanym Krymie i w zajętych przez Rosję częściach ukraińskich obwodów.
Jak czytamy, Rosjanie – aby zwiększyć frekwencję – pozwolili na głosowanie nawet bez dokumentów potwierdzających tożsamość. Polecili też firmom budowlanym, aby wysyłały na wybory pracujących w nich migrantów. Mają oni dostawać za to dodatkowy dzień wolny.
Ukraiński MSZ przeprowadzenie tak zwanych wyborów na Krymie, oraz na części terytoriów obwodów donieckiego, ługańskiego, chersońskiego i zaporoskiego nazwał działaniem bezprawnym. Zaapelował też o nieprzychodzenie do lokali wyborczych, bo Rosjanie mogą tam zorganizować prowokacje.