Wiadomość została wysłana.
Według niego na razie nie ma procedury, w której nawet wszyscy mieszkańcy budynku mogliby podjąć taką decyzję.
„Mieszkańcy czują, że nie mogą już żyć lub że jest to dla nich niebezpieczne. Brakuje ustaleń, w jaki sposób można odbudować nowy apartamentowiec na tej samej nieruchomości po jej wyburzeniu. Przede wszystkim chcemy wzmocnić pozycję tak entuzjastycznych mieszkańców, aby mogli decydować o budownictwie mieszkaniowym o nowym standardzie” – powiedział w środę S. Gentvilas.
Nie potrafił odpowiedzieć, gdzie ludzie będą tymczasowo mieszkać po wyburzeniu apartamentowców, w takim przypadku obiecuje, że odpowiedzi otrzyma do lata.
„Jak dotąd nie ma odpowiedzi na pytania, gdzie mieszkaliby właściciele wyburzonego budynku i wiemy, że na Litwie mamy problem, jest wiele budynków, które się starzeją i nie są już zamieszkane, dlatego zaczynamy go rozwiązywać i nie mamy jeszcze odpowiedzi na wszystkie pytania, będziemy je mieć do lata. Jesienią będziemy mieli projekty ustaw” – powiedział S. Gentvilas.
Minister zauważył, że nie mówi o domach w gorszym stanie, ale o budynkach w stanie awaryjnym, które są „prawie przystanią dla łodzi”.
„Nie mówimy o czasach sowieckich, ale o źle utrzymanych apartamentowcach: mogą być przedwojenne, międzywojenne, a nawet sowieckie, bo budynek staje się awaryjny, gdy nie jest konserwowany – gdy dach jest nieszczelny przez wiele lat” – powiedział.