Marianna Browarczyk ogląda zdjęcie swojego dziecka Antka, kiedy przystępował do pierwszej komunii. A to banner, który właśnie zawieszono nad wejściem do siedziby "Solidarności". 20-letni Antoni Browarczyk . Zastrzelony przez milicję w centrum Gdańska 17 grudnia 1981 r.
Matce ciężko jest wspominać przeszłość. Siostra godzi się na rozmowę, ale nasz wywiad rwie się, bo emocje wciąż są żywe. Uczył się na elektronika, gdy zginął właśnie wracał z praktyki w zakładzie pracy. Był kibicem Lechii. Baner na budynku Komisji Krajowej "S" przedstawia zdjęcie z sekcji zwłok A. Browarczyka, widać na nim ślad po kuli. Na uroczystość przyszli dawni działacze demokratycznego podziemia, była też duża grupa kibiców.
W siedzibie "S" jeszcze jedna otwarta wystawa
"
To wstyd dla wolnej Polski, że zbrodnie komunizmu nie zostały osądzone, a poszkodowani nie otrzymali zadośćuczynienia" - mówi lider "S" Piotr Duda.
30 lat temu demonstranci i przechodnie próbowali ratować Browarczyka. Nieśli go na ławce do szpitala. Niestety strzał okazal się śmiertelny. Wiadomo, kto mógł go oddać, ale śledztwo zostało dawno umorzone.