• Wersja do druku
  • -AA+A

W Gdańsku ruszyły obchody związane z upamiętnieniem 30-tej rocznicy wprowadzenia stanu wojennego

18:48, 09.12.2011
W Gdańsku ruszyły obchody związane z upamiętnieniem 30-tej rocznicy wprowadzenia stanu wojennego Odsłonięto baner umieszczony na budynku "Solidarności". Przedstawia on Antoniego Browarczyka - młodego gdańszczanina, który zginął z rąk milicji. Obchody zorganizowała "Solidarność", Stowarzyszenie Federacji Młodzieży Walczącej i kibice Lechii. W siedzibie związku otwarto też dwie wystawy - jedną z nich poświęcono podziemnej walce z komunizmem tuż po wprowadzeniu stanu wojennego. Druga - opowiada właśnie o Antonim Browarczyku - jednej z pierwszych ofiar tragedii sprzed 30-tu lat.

Odsłonięto baner umieszczony na budynku "Solidarności". Przedstawia on Antoniego Browarczyka - młodego gdańszczanina, który zginął z rąk milicji. Obchody zorganizowała "Solidarność", Stowarzyszenie Federacji Młodzieży Walczącej i kibice Lechii. W siedzibie związku otwarto też dwie wystawy - jedną z nich poświęcono podziemnej walce z komunizmem tuż po wprowadzeniu stanu wojennego. Druga - opowiada właśnie o Antonim Browarczyku - jednej z pierwszych ofiar tragedii sprzed 30-tu lat.

Siostra godzi się na rozmowę, ale nasz wywiad rwie się, bo emocje wciąż są żywe
Siostra godzi się na rozmowę, ale nasz wywiad rwie się, bo emocje wciąż są żywe

Podziel się:   Więcej
Marianna Browarczyk ogląda zdjęcie swojego dziecka Antka, kiedy przystępował do pierwszej komunii. A to banner, który właśnie zawieszono nad wejściem do siedziby "Solidarności". 20-letni Antoni Browarczyk . Zastrzelony przez milicję w centrum Gdańska 17 grudnia 1981 r.

Matce ciężko jest wspominać przeszłość. Siostra godzi się na rozmowę, ale nasz wywiad rwie się, bo emocje wciąż są żywe. Uczył się na elektronika, gdy zginął właśnie wracał z praktyki w zakładzie pracy. Był kibicem Lechii. Baner na budynku Komisji Krajowej "S" przedstawia zdjęcie z sekcji zwłok A. Browarczyka, widać na nim ślad po kuli. Na uroczystość przyszli dawni działacze demokratycznego podziemia, była też duża grupa kibiców.

W siedzibie "S" jeszcze jedna otwarta wystawa

"To wstyd dla wolnej Polski, że zbrodnie komunizmu nie zostały osądzone, a poszkodowani nie otrzymali zadośćuczynienia" - mówi lider "S" Piotr Duda.

30 lat temu demonstranci i przechodnie próbowali ratować Browarczyka. Nieśli go na ławce do szpitala. Niestety strzał okazal się śmiertelny. Wiadomo, kto mógł go oddać, ale śledztwo zostało dawno umorzone.
 
 
 
...