Dokładnie rok temu MSZ skierował Tomasza Turowskiego do ambasady w Moskwie. To on czekał 10 kwietnia 2010 roku na lotnisku w Smoleńsku. Dziś okazało się, że od połowy lat 70 był agentem wywiadu PRL-owskiej Służby Bezpieczeństwa działającym m.in. w Watykanie.
Dlaczego człowiek, który donosił komunistom na Papieża zrobił w III RP karierę dyplomaty? Dlaczego właśnie on przygotowywał wizytę prezydenta w Katyniu?
Goście: prof. Tadeusz Iwiński (SLD), Grzegorz Kostrzewa-Zorbas (były dyplomata), prof. Andrzej Zybertowicz (socjolog) i Cezary Gmyz („Rzeczpospolita”).